Plan treningowy AI czy trener personalny, co wybrać
Jeśli znasz podstawowe ćwiczenia, wystarczy Ci plan z AI z dziennikiem i automatyczną progresją, bo kosztuje mniej i dostosowuje się co tydzień. Trener jest lepszy, gdy uczysz się techniki od zera albo wracasz po kontuzji. Poniżej porównanie kosztów i sytuacji, w których warto zapłacić za człowieka.
Krótka odpowiedź
Plan z AI wygrywa z trenerem ceną, dostępnością i tym, że przelicza się sam po każdym treningu. Trener wygrywa nauką techniki i motywacją. Jeśli umiesz podstawowe ruchy, wystarczy Ci generator z dziennikiem. Jeśli dopiero zaczynasz albo wracasz po kontuzji, zacznij od kilku spotkań z trenerem, a potem przejdź na plan online.
Co naprawdę dostajesz od czatu, a co z generatora
Czat napisze Ci rozpiskę, która wygląda profesjonalnie. Problem zaczyna się w trzecim tygodniu: nie wie, jakie ciężary podnosiłeś, więc proponuje je od nowa. Nie liczy objętości na partię w skali tygodnia i potrafi ułożyć dwa ciężkie dni nóg pod rząd.
Generator treningowy pracuje na zasadach ustawionych z góry. Wybiera podział do liczby dni, pilnuje liczby serii na partię i trzyma zakresy powtórzeń pod cel. Sztuczna inteligencja pomaga w opisach i dopasowaniu, ale kręgosłupem planu jest logika treningowa, nie swobodne zgadywanie.
Ile kosztuje trener, a ile plan z aplikacji
Prowadzenie online u trenera to zwykle 200 do 300 zł miesięcznie, trening na żywo 100 zł i więcej za godzinę. W Mocniej pakiet Siła kosztuje 199 zł netto miesięcznie, a Siła Plus z kaloriami i makro 299 zł netto. Przy płatności rocznej miesiąc wychodzi o połowę taniej.
Różnica nie jest ogromna przy porównaniu z trenerem online, ale w pakiecie masz dziennik, automatyczną progresję i cztery oceny techniki z nagrania. Szerszy rachunek znajdziesz w tekście plan treningowy cena.
Kiedy wybrać trenera
Gdy uczysz się przysiadu, martwego ciągu albo wyciskania od zera. Gdy wracasz po operacji lub długiej przerwie. Gdy przygotowujesz się do zawodów i potrzebujesz kogoś, kto widzi Cię na sali. Gdy bez zewnętrznej presji nie wychodzisz z domu. To realne powody, a nie marketing trenerów.
Nawet wtedy rozsądnie jest brać trenera na krótko. Cztery do sześciu spotkań potrafi ustawić technikę na lata, a potem plan prowadzisz sam.
Kiedy wystarczy plan online
Gdy znasz podstawowe ćwiczenia i wiesz, jak wygląda dobrze wykonane powtórzenie. Gdy masz stałe, ale nieregularne godziny treningu. Gdy chcesz widzieć progresję w liczbach i nie lubisz co tydzień pytać o nowe ciężary. W takim układzie plan online z dziennikiem robi 80 procent pracy trenera za mniejszą część ceny.
Więcej o wersji online zobaczysz na stronie plan treningowy AI na siłownię i w opisie prowadzenia treningu online.
Jak połączyć jedno z drugim
Najlepiej działa układ mieszany. Na starcie dwa albo trzy spotkania z trenerem, nagranie najważniejszych ćwiczeń i ocena techniki z filmu co kilka tygodni. Resztę prowadzi plan, który zmienia się z Twoimi wynikami.
Do planu treningowego dochodzi jedzenie. Jeśli nie masz czasu gotować pod swoje makro, możesz porównać oferty w cateringu dietetycznym w swoim mieście i dobrać kaloryczność do tego, co pokazuje plan.
Na co uważać przy planach z AI
Uważaj na obietnice konkretnych kilogramów w stałym czasie, na plany bez dziennika i na takie, które po zakupie nie zmieniają się przez miesiące. Dobry plan pokazuje pierwszy tydzień przed płatnością, rozlicza fakturą VAT i pozwala zrezygnować w panelu w każdej chwili.
Jeśli masz ból stawu, który nie mija po kilku dniach, nie leczy go żaden plan. Idź do lekarza lub fizjoterapeuty.
Jak zacząć
Wybierz cel, liczbę dni i sprzęt, a po minucie masz pierwszy tydzień do przejrzenia. Jeśli pasuje, kupujesz pakiet i zapisujesz pierwszy trening. Jeśli nie, zmieniasz ustawienia i układasz plan od nowa.